Do zbudowania jest całe multum budynków, aż cztery surowce do zbierania, kilka jednostek do kontrolowania i w miarę zaawansowane opcje dowodzenia nimi (trzy postawy – atak, obrona i postawa pasywna oraz patrolowanie i ochrona innej jednostki) oraz niemałe mapy i misje poboczne. Normalnie w grze liczyło by się to jako plus, ale kiedy dodać do tego jeszcze mało intuicyjny interfejs, na pewno nie nadaje się ona dla początkujących graczy, chcących pograć sobie 15-20 minut w weekend lub między zajęciami. Jeśli jednak jest się cierpliwym, można odszyfrować funkcje odpowiednich przycisków, a w trakcie gry korzysta się głównie tylko z trzech jednostek – wojowników, miotaczy kamieni i robotników. Wojownicy walczą w kontakcie, miotacze kamieni atakują z dystansu, a robotnicy służą do zbierania surowców i wznoszenia budynków.
Uważajcie jednak, kiedy wysyłacie ludzi do ataku i kiedy zbieracie więcej danego surowca, niż innego! BC Kings nie wybacza błędów – jeśli w którymś momencie gry zabraknie ci kości czy drewna do rekrutowania jednostek, bardzo możliwe, że wrodzy Kościogłowi za chwilę wkroczą i zniszczą twój obóz. W jednej z pierwszych misji, grając na normalnym poziomie trudności, musiałem pięć razy wczytywać stan gry. Na szczęście do wyboru są trzy poziomy – łatwy, normalny i trudny. Zdają się one rzeczywiście różnić od siebie – przeciwników jest odpowiednio łatwiej lub trudniej zabić. Miłym dodatkiem jest też możliwość zapisu w każdym momencie – mam wrażenie, że gra byłaby bez tego niegrywalna. Jest również autozapis, ale jego postanowiłem ignorować po tym, jak zapisał stan gry w momencie, gdy zabito mojego bohatera, co jest równoważne z końcem gry i koniecznością rozpoczęcia od nowa lub wczytania wcześniej zapisanego stanu (który w tym przypadku był bezużyteczny).
Same misje układają się w jedną historię, ma się więc uczucie, że wykonywanie ich ma sens, co pozwala przedłużyć zainteresowanie grą – oczywiście, jeśli nie zniechęci Cię oprawa graficzna, która nie stoi na najwyższym poziomie. Nie jest tragiczna, dużo jej jednak brakuje i choć przelatujące co chwilę pterodaktyle urozmaicają trochę scenerię, gra wygląda bardzo sztucznie i kanciasto. Na uwagę zasługuje jednak oprawa dźwiękowa. Słysząc dźwięki ścinania drzew lub walki, czułem się trochę, jakbym właśnie grał w
The Settlers, a podkład muzyczny jest przyjemny dla ucha.
Nie można też oczekiwać od
BC Kings realizmu. Z tego powodu, że nie ma go tam ani trochę. Budynki wznoszone są z drzew-gigantów, których nie udało mi się znaleźć na żadnej z map, ludzie materializują się w budynkach (świat bez prokreacji!), a dinozaury są oswajane i traktowane jako środek transportu. Nie mówiąc już o błędach w tłumaczeniu, które mogą oderwać od rozgrywki lub po prostu zmylić – raz mogłem osiodłać dinozaura rzekomo niosącego pięćset jednostek drewna, mając ich grubo poniżej trzystu.
Nie jest to jednak gra zła. Wręcz przeciwnie, jeśli ma się czas i chęci, jest dość przyjemna, choć trudna. Nie można też zbyt wiele oczekiwać – to po prostu kolejna strategia czasu rzeczywistego i nie wprowadza do gatunku żadnych rewolucji. Biorąc pod uwagę cenę, polecam
BC Kings każdemu fanowi gier strategicznych (zwłaszcza takiemu, który ma już lekko podstarzały komputer).
Podobne gry:
Romopolis
Osadnicy: Kolos
Townopolis Gold
Pobierz BC Kings!
BC Kings darmowa wersja
BC Kings pełna wersja
plusy
+ grywalność
+ oprawa dźwiękowa
+ trzy stopnie trudności
+ możliwość zapisu w dowolnym momencie
+ dinozaury
minusy
- mało intuicyjny interfejs
- zbyt skomplikowana jak na grę casualową
- niedopracowany autozapis
- oprawa graficzna