kategorie gier
wiadomości
Ekipa ratunkowa 2
Gra Ekipa Ratunkowa 2 to kontynuacja dobrej jedynki z gatunku point-and -click z domieszką logiki i zręcznościówki.
I tym razem dostajemy pod swoje rozkazy w pełni oddaną nam ekipę składająca się z ratowników, straży i (dodanych w tej części) lekarzy. Naszym zadaniem jest naprawa wyspy po przejściu kilku kataklizmów. Wykonujemy to w dwóch etapach. Pierwszy to przejście planszy, polegające na wykonaniu zazwyczaj kilku prostych zadań w stylu napraw, ulecz, zbierz i to jest właśnie ta część gry, w której jest rozgrywka. Drugi etap to wydawanie zarobionych pieniędzy na „naprawę właściwą” malowniczej, aczkolwiek trochę zniszczonej okolicy. Gra zawiera 50 poziomów rozgrywanych na 3 wyspach z dużym urozmaiceniem rozgrywki. Rzadko pojawiają się podobne motywy. Trochę dziwną rzeczą są nierównomierne koszty naprawy poszczególnych elementów, co wywołało we mnie jedynie szeroki uśmiech. W końcu ciężkim do spełnienia jest, aby w rzeczywistości jedna belka kosztowała więcej od połowy dachu.
Rozgrywka na początku może się wydawać banalnie prosta, jednak kiedy dochodzimy do plansz 10+ (a staje się to dość szybko), okazuje się, że ich przejście ze złotym wynikiem za pierwszym razem jest rzeczą niezwykle trudną do wykonania. Zaczynają się tam bowiem istne labirynty, w których bardzo rzadko opłaca się przebijać prosto przed siebie jak taran, za to o wiele skuteczniejsze okazuje się logiczne myślenie.
Na początku zawsze warto szybko ogarnąć wzrokiem planszę oraz zapasy surowców. Twórcy dali nam wolna rękę w kwestii kolejności wykonywania zadań i od razu po starcie misji wyświetlają nam się wszystkie cele. W tej grze bez planu się nie obejdzie, dlatego na początku każdego scenariusza dobrze jest zrobić sobie w myślach szybki i przede wszystkim logiczny plan kolejności działania, który do osiągnięcia złotego wyniku będzie konieczny.
Muzyka w grze jest całkiem przyjemna dla ucha i odpowiednia dla tego typu gier, ale mimo swojego niewątpliwego wpasowania szybko zaczyna dokuczać swoją monotonią. Długość gry nie tak łatwo określić, ponieważ złoty wynik daje o wiele więcej funduszy potrzebnych do naprawy okolicy niż srebrny. Z powodu konieczności posiadania większości złotych czasów, aby móc przejść grę, następstwem jest indywidualny czas przejścia gry u każdego. Przy zręcznym graniu z dobrymi wynikami zajmuje to 4-5 godzin. Z potrzebą zdobycia złotych czasów wiąże się także poziom trudności, który nie jest odpowiedni dla młodszych graczy. Osobiście uważam, że jest to gra dla osób w przedziale wiekowym 10+.
Do minusów gier zaliczyć mogę jedynie fakt, że w porównaniu do jedynki, Ekipa Ratunkowa 2 ma zbyt dużo podobieństw. Nie jest to jednak ogromna wada, ponieważ jest to nadal dobra gra (a nawet lepsza od poprzedniczki), ale nie można o tym zapomnieć przy ocenie. Niewątpliwie największym podobieństwem jest grafika, która niemalże nie uległa zmianie. W samej rozgrywce nowości takie jak: konieczność zbierania paliwa do pojazdów, nowe budynki (rafinera i szpital), nowa postać (lekarz) i zupełnie nowe plansze urozmaicają grę wystarczająco. Dzięki temu nawet ci, którzy mieli styczność z „jedynką”, powinni się także tutaj odnaleźć i nie narzekać.
Ekipę Ratunkową 2 polecam wszystkim osobom które chcą się oderwać od codzienności, odpocząć, poćwiczyć umiejętności zarządzania i logicznego myślenia mając przy tym zarazem naprawdę dużą dawkę dobrej zabawy. Gra ta ma też funkcje rozwijające i potrafi niesamowicie wciągnąć. Zdecydowanie polecam i dodam, że się w nią wciągnąłem i bardzo dobrze bawiłem.
plusy
+ grafika
+ wciąga!
+ zupełnie nowe wyspy
+ długość gry
minusy
- monotonna muzyka
- bardzo podobna do poprzedniczki
I tym razem dostajemy pod swoje rozkazy w pełni oddaną nam ekipę składająca się z ratowników, straży i (dodanych w tej części) lekarzy. Naszym zadaniem jest naprawa wyspy po przejściu kilku kataklizmów. Wykonujemy to w dwóch etapach. Pierwszy to przejście planszy, polegające na wykonaniu zazwyczaj kilku prostych zadań w stylu napraw, ulecz, zbierz i to jest właśnie ta część gry, w której jest rozgrywka. Drugi etap to wydawanie zarobionych pieniędzy na „naprawę właściwą” malowniczej, aczkolwiek trochę zniszczonej okolicy. Gra zawiera 50 poziomów rozgrywanych na 3 wyspach z dużym urozmaiceniem rozgrywki. Rzadko pojawiają się podobne motywy. Trochę dziwną rzeczą są nierównomierne koszty naprawy poszczególnych elementów, co wywołało we mnie jedynie szeroki uśmiech. W końcu ciężkim do spełnienia jest, aby w rzeczywistości jedna belka kosztowała więcej od połowy dachu.
Rozgrywka na początku może się wydawać banalnie prosta, jednak kiedy dochodzimy do plansz 10+ (a staje się to dość szybko), okazuje się, że ich przejście ze złotym wynikiem za pierwszym razem jest rzeczą niezwykle trudną do wykonania. Zaczynają się tam bowiem istne labirynty, w których bardzo rzadko opłaca się przebijać prosto przed siebie jak taran, za to o wiele skuteczniejsze okazuje się logiczne myślenie.
Na początku zawsze warto szybko ogarnąć wzrokiem planszę oraz zapasy surowców. Twórcy dali nam wolna rękę w kwestii kolejności wykonywania zadań i od razu po starcie misji wyświetlają nam się wszystkie cele. W tej grze bez planu się nie obejdzie, dlatego na początku każdego scenariusza dobrze jest zrobić sobie w myślach szybki i przede wszystkim logiczny plan kolejności działania, który do osiągnięcia złotego wyniku będzie konieczny.
Muzyka w grze jest całkiem przyjemna dla ucha i odpowiednia dla tego typu gier, ale mimo swojego niewątpliwego wpasowania szybko zaczyna dokuczać swoją monotonią. Długość gry nie tak łatwo określić, ponieważ złoty wynik daje o wiele więcej funduszy potrzebnych do naprawy okolicy niż srebrny. Z powodu konieczności posiadania większości złotych czasów, aby móc przejść grę, następstwem jest indywidualny czas przejścia gry u każdego. Przy zręcznym graniu z dobrymi wynikami zajmuje to 4-5 godzin. Z potrzebą zdobycia złotych czasów wiąże się także poziom trudności, który nie jest odpowiedni dla młodszych graczy. Osobiście uważam, że jest to gra dla osób w przedziale wiekowym 10+.
Do minusów gier zaliczyć mogę jedynie fakt, że w porównaniu do jedynki, Ekipa Ratunkowa 2 ma zbyt dużo podobieństw. Nie jest to jednak ogromna wada, ponieważ jest to nadal dobra gra (a nawet lepsza od poprzedniczki), ale nie można o tym zapomnieć przy ocenie. Niewątpliwie największym podobieństwem jest grafika, która niemalże nie uległa zmianie. W samej rozgrywce nowości takie jak: konieczność zbierania paliwa do pojazdów, nowe budynki (rafinera i szpital), nowa postać (lekarz) i zupełnie nowe plansze urozmaicają grę wystarczająco. Dzięki temu nawet ci, którzy mieli styczność z „jedynką”, powinni się także tutaj odnaleźć i nie narzekać.
Ekipę Ratunkową 2 polecam wszystkim osobom które chcą się oderwać od codzienności, odpocząć, poćwiczyć umiejętności zarządzania i logicznego myślenia mając przy tym zarazem naprawdę dużą dawkę dobrej zabawy. Gra ta ma też funkcje rozwijające i potrafi niesamowicie wciągnąć. Zdecydowanie polecam i dodam, że się w nią wciągnąłem i bardzo dobrze bawiłem.
nasza ocena:
plusy+ grafika
+ wciąga!
+ zupełnie nowe wyspy
+ długość gry
minusy- monotonna muzyka
- bardzo podobna do poprzedniczki
Dodaj komentarz:

arkanoid
dopasuj 3
logiczna
mahjong
na czas
puzzle
strategiczna
ukryte obiekty
zręcznościowa
łańcuchowa


